Ekipa Ferrari Zandvoort opuszcza z solidną zdobyczą punktową. W sumie w sprincie i głównym wyścigu Lewis Hamilton i Charles Leclerc zdobyli 31 punktów. W niedzielnym wyścigu kierowcy Ferrari prezentowali równe tempo, ale to nie wystarczyło, aby wskoczyć na podium. Obaj wjechali na metę tuż za zawodnikami Mercedesa.
Lewis Hamilton, P4
"Ogólnie był to solidny wyścig. Pomimo naszych pozycji startowych mieliśmy dziś dobre tempo i przywieźliśmy do domu ważne punkty dla zespołu. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim w fabryce, którzy nieustannie pracują nad rozwojem bolidu i szukają nawet najmniejszych zysków dzięki wprowadzanym ulepszeniom. Zespół wykonał świetną pracę zarówno pod względem strategii, jak i podczas postojów w alei serwisowej, a mechanicy po raz kolejny spisali się znakomicie. To nie był łatwy wyścig, ale byliśmy konkurencyjni."
"Choć był to dobry wyścig, wiemy, że musimy zrobić więcej, aby maksymalnie wykorzystać każdą okazję do pozostania w walce o mistrzostwo. W ciągu najbliższych kilku tygodni przeanalizujemy wszystko i zastanowimy się, co jeszcze możemy zrobić, żeby wrócić na Monzę w mocnej formie i być na nią odpowiednio przygotowanym."
Charles Leclerc, P5
"Nasze tempo było mocne i wierzyłem w nie aż do samego końca, ponieważ nie traciliśmy aż tak dużo do George'a [Russella]. Dziś jednak nie mieliśmy szczęścia po swojej stronie, ponieważ moment pojawienia się wirtualnego samochodu bezpieczeństwa nie był dla nas korzystny. Z drugiej strony dobrze poradziliśmy sobie z zarządzaniem oponami, a wyprzedzenie Oscara [Piastriego] sprawiło mi sporo przyjemności. Naszym głównym ograniczeniem była prawdopodobnie pozycja startowa, dlatego musimy przeanalizować sytuację i zrozumieć, gdzie możemy poprawić nasze tempo w kwalifikacjach."
"Teraz nie mogę się doczekać Monzy. Mam stamtąd wspaniałe wspomnienia, których nigdy nie zapomnę. To dla nas wyjątkowe miejsce, gdzie co roku spotykamy tak wielu naszych tifosi. Mam nadzieję, że również w tym roku uda nam się stworzyć tam kolejne piękne wspomnienia."
© Ferrari


23.08.2026 21:36
5
0
Antonelli spokojnie zmierza po tytuł. Ferrari ciągle się potyka . Oni nie potrafią maksymalizować wyników. Tak jak dzisiaj trzecie miejsce było w zasięgu . Gdyby nie cyrki Leclercka to Lewis nie straciłby cennych sekund których na końcu zabrakło.
23.08.2026 22:39 zmodyfikowany
0
6
Typowy Hamilton, jadący pół wyścigu dużo szybszym autem, za przeciwnikiem. Mówiło się, ze Russel się świetlnie bronił? Po prostu trafił na Hamiltona, który przez cała karierę nie umiał wyprzedzać. Leclerc dalej złomowany prze Hamiltona.
23.08.2026 22:55 zmodyfikowany
0
komentarz usunięty
24.08.2026 15:36 zmodyfikowany
3
0
Ferrari nie ma jaj i zacietosci by wyszarpywac co sie da.
Ta jazda za LEC to jakies 3-4s polecialo jak nic, kolejne z 5-6s polecialo gdy trzymali go zbyt dlugo przed zjazdem.
Gdyby nie to, to spokojnie bylby przed RUS, a i pewnie LEC by go wyprzedzil i zamiast 4,5 to mieliby 3,4. Tak sie traci bezsensu punkty, ktorych pozniej brakuje. A jest swietna okazja, bo McL zaczal odbierac punkty Mercowi i trzeba to wykorzystac, a ci sie jak zwykle potykaja o wlasne nogi.
I jeszcze ten komentarz inzyniera pytajacy sie o mieszanke. Nie dziwie sie frustracji HAM, ktory powiedzial ze to oni maja dane i powinni wiedziec lepiej.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się